Zabłocie 23/23 30-701 Kraków
Zadzwoń +48 535 588 571
Napisz do nas [email protected]

Walka o pozycję w wyszukiwarce: audyt treści jako broń w starciu o ruch organiczny

W świecie SEO, gdzie frazy są kluczem do sukcesu, a algorytmy wyszukiwarek wielką zagadką, większość z nas boryka się z ciągłym dążeniem do osiągnięcia szczytów w pozycjonowaniu stron internetowych. W tej epickiej bitwie o dominację w wynikach wyszukiwania audyt treści stanowi magiczny eliksir, który może dostarczyć Ci niesamowitych mocy, sprawiających, że Twoja strona internetowa stanie na szczycie, dumnie prezentując się każdemu użytkownikowi Internetu.

 

Jak zdobyć taką magiczną moc? Odpowiedź jest prosta - poprzez unikalność i merytoryczność! Tak, drogi czytelniku, nie pozwól, aby pozory Cię zmyliły. Magiczne składniki SEO to nie tylko słowa kluczowe!

Znaczenie treści w SEO jest niezaprzeczalne - to jeden z fundamentalnych elementów w walce o pierwsze pozycje w wyszukiwarce. Bez niego nie masz szans na zaskoczenie algorytmów Google, które w mig rozpoznają, czy Twoja strona jest godna uwagi, czy też nie. W świecie czarów SEO, gdzie magia słowa to klucz do zwycięstwa, dobrze jest wiedzieć, że treść jest jednym z najpotężniejszych artefaktów. Chwyćmy więc za pióra i klawiatury, szanowni SEO-czarodzieje, bo właśnie w tej batalii o wysokie pozycje wartość treści w SEO jest naszym sztandarowym zaklęciem!

Supermoc treści: klucz do zwycięstwa w SEO

Zapomnijcie o starych, przestarzałych artykułach, które nie kierują się ku wyższym pozycjom w wyszukiwarkach. Czas na magiczne zaklęcie znane jako “teksty tworzone pod SEO”! Te wskazówki kierowane są do Was, specjalistów SEO i copywriterów, którzy pragną prześcignąć swoją konkurencję i rzucić urok na serca i umysły użytkowników. Zanim jednak weźmiecie do ręki swoje czarodziejskie pióra i klawiatury, poznajcie podstawowe składniki tego eliksiru:

AI jako Twój sojusznik?

O wykorzystaniu sztucznej inteligencji w tworzeniu contentu debatują wszyscy specjaliści w branży SEO. W tym artykule nie zamierzamy wchodzić w bój jako rycerze po stronie “ludzkiej kreatywności” czy też “sztucznej inteligencji”. W świecie treści SEO jest miejsce dla obu stron. Pozostawmy więc zacięte dyskusje i dylematy na potem, a zamiast tego skupmy się na tym, jak różnorodność metod i narzędzi może wzbogacić nasze podejście do optymalizacji treści. W końcu czyż nie warto łączyć sił, zamiast marnować energię na wieczne rozstrzyganie sporów? Wykorzystajmy więc zarówno ludzką kreatywność, jak i osiągnięcia AI, gdyż w SEO każdy bohater ma swoją rolę do odegrania!

 

Oczywiście istnieje niebezpieczeństwo, że algorytmy sztucznej inteligencji mogą być niezdolne do pełnego zrozumienia kontekstu, subtelności języka czy niuansów emocjonalnych, które są niekiedy kluczowe dla skuteczności tekstów. Wykorzystanie AI do strukturyzacji tekstów, wymyślania chwytliwych nagłówków czy parafrazowania zdań to nie grzech, wręcz przeciwnie – może być zbawienne i odświeżające dla naszego umysłu. Niemniej jednak warto pamiętać, że twórczość ludzka i indywidualne podejście zawsze będą miały swoje niezastąpione miejsce w świecie treści SEO. Dlatego też, choć możemy z powodzeniem wspierać się sztuczną inteligencją w tworzeniu contentu, nie zapominajmy o wartościach, które płyną z ludzkiego pióra – takich jak empatia, wyobraźnia czy zrozumienie potrzeb czytelników.

Audyt treści – czyli wielkie porządki w strategii SEO!

Wyobraź sobie, że Twoja strategia SEO to magiczne królestwo, skrywające w sobie tajemnicze zamki, labirynty i komnaty wypełnione starożytnymi artefaktami. Przez lata dodawałeś do niego różne treści, aranżując pomieszczenia i ukrywając skarby w najróżniejszych zakamarkach. Jednak z biegiem czasu zauważasz, że królestwo (czytaj: Twoja strona) potrzebuje nowego systemu władzy (czytaj: strategii SEO).

 

Wtedy pojawia się mag, który przywołuje audyt treści – to nic innego jak starożytna sztuka odkrywania, oceny i optymalizacji skarbów zgromadzonych w Twoim magicznym królestwie. Wędrując przez te mistyczne pomieszczenia, przeszukujesz każdy kąt, oceniasz starożytne relikty (czytaj: treści) pod kątem ich wartości, stanu i zgodności ze strategią.

 

Czy artefakty nie są już zbyt stare i niepasujące do reszty magicznego świata? A może ukryte skarby czekają na swój czas, by ponownie zaświecić swoim blaskiem? Audyt treści pozwala Ci odkryć ukryte sekrety, pozbyć się tego, co już niepotrzebne, a także ulepszyć to, co ma potencjał, by przyciągnąć uwagę gości – czyli użytkowników i botów przemierzających Twój magiczny świat.

 

W ten sposób audyt treści staje się rytuałem, oczyszczającym i przemyślanym procesem reorganizacji Twojej strony internetowej. Dzięki niemu, zamiast chaotycznych pomieszczeń, stworzysz harmonijną, pełną tajemnic i skarbów, magiczną przestrzeń, która przyciągnie uwagę gości i zyska uznanie nie tylko wśród czarodziejów, ale i wśród wyszukiwarek, które docenią Twoje wysiłki i uhonorują Twoją witrynę najwyższymi pozycjami w wynikach wyszukiwania.

Audyt treści jako ekspedycja w głąb strony

Rozpoczynając porządki w naszym królestwie, musimy zdać sobie sprawę z różnorodności skarbów, które tam zgromadziliśmy. Każda komnata, korytarz i zakamarek kryją w sobie różne rodzaje i gatunki treści, które mogą podlegać audytowi.
Wędrując po korytarzach naszego zamku, natkniemy się na tajemnicze drzwi prowadzące do tekstów na zakładki. To one, jak mapy, wskazują użytkownikom drogę. Czy jednak nadal są one jasne i zachęcające do odkrywania kolejnych tajemnic?
Po drodze wpadniemy na opisy kategorii, które stanowią spis zawartości skrzyń i kufrów, pełnych magicznych eliksirów (czytaj: produktów lub usług). Czy są one wystarczająco jasne, przyciągające uwagę i zorganizowane, by ułatwić klientom odnalezienie się w gąszczu oferty?
W najgłębszych zakamarkach odnajdziemy opisy produktów. Czy ich zawartość nadal przyciąga uwagę klientów, czy też wymaga przearanżowania i kreatywnego podejścia?
Światło dzienne ujrzą artykuły blogowe, które jak stare, zamknięte komnaty, czekają na odświeżenie. Czy są one wartościowe i dopracowane pod kątem SEO?
Nie zapominajmy o multimedialnych skarbach, jak fotografie, grafiki, filmy i dźwięki. Czy ich jakość i adekwatność nadal spełniają oczekiwania naszych gości?
Wreszcie, odwiedzając lochy zamku, możemy odkryć zapomniane relikty. Może nadszedł czas, by nadać im nowe życie i wykorzystać w naszej magicznej sztuce marketingowej?

Jeszcze się zastanawiasz? Pozbądź się bałaganu!

Wiecie, jak to jest… czasami bywa tak, że na Waszej stronie panuje całkowity chaos – jeden artykuł nie ma nic wspólnego z drugim, opisy usług są nieaktualne, a słowa kluczowe zniknęły gdzieś w zakamarkach.


Niech Wasza strona będzie jak tajemna biblioteka, w której każda księga kryje w sobie potężną moc, pozwalając odwiedzającym na odkrycie tajemniczych ścieżek do wiedzy i mądrości.

Rozpocznij audyt treści!

Alakazam, czas na audyt! Zobacz, od czego zacząć!
100%

Krok 1: Wyznacz cel

Przed rozpoczęciem audytu treści musisz wyznaczyć swoje cele. Bez nich, Twoje działania będą jak strzelanie w ciemno. Bądź pewien swoich ambicji, aby Twoje zaklęcie trafiło w samo sedno.

 

Na pierwszy ogień ustal swoje zamiary. Powinieneś mieć przynajmniej jeden określony cel, który będzie dla Ciebie motorem napędowym podczas audytu. 

 

Zastanów się, czy chcesz poprawić swoją pozycję w wynikach wyszukiwania, zwiększyć ilość konwersji czy też zaktualizować przestarzałe treści, znajdujące się na Twojej stronie. A może chcesz po prostu dodać trochę życia do swojej witryny? Cokolwiek to będzie, pamiętaj, że każdy cel to krok bliżej do sukcesu! 

Krok 2: Wybierz rodzaje treści, na których chcesz się skupić

Twoja witryna jest jak królewski skarbiec, który zbiera wszystkie kosztowności w jednym miejscu.

 

Zacznij więc od przeglądu swoich skarbów (czytaj: treści) i określenia, które z nich chcesz przeanalizować pod kątem optymalizacji. Zbierz wszystkie adresy URL, które Cię interesują i zapisz w jednym miejscu (na przykład w arkuszu Google). 

Możesz to zrobić ręcznie, ale prawdopodobnie zajmie Ci to wieczność. Dlatego lepiej użyć narzędzi, takich jak Ahrefs lub Screaming Frog, które pomogą Ci zebrać wszystkie skarby w jednym miejscu.

Krok 3: Sprecyzuj pytania, na jakie chcesz odpowiedzieć podczas analizy treści

Kolejnym ważnym krokiem jest określenie, co chcesz zbadać podczas przeglądu treści. Podpowiadamy, na czym się skupić:

Wiesz, co jest gorsze niż skradzione skarby? Skradzione teksty w wynikach wyszukiwania! Tak więc, jeśli chcesz, aby Twoja strona internetowa była ceniona przez Google i użytkowników, trzymaj się z dala od plagiatów! Bo tak jak w życiu, nikt nie lubi kradzieży – tak samo w wynikach wyszukiwania. 

 

Nie chowaj głowy w piasek i poprawiaj treści! Unikalność swojego tekstu możesz sprawdzić za pomocą ogólnodostępnych w Internecie programów, wykrywających zduplikowaną treść, np. Prepostseo. Innym sposobem może być wpisanie w wyszukiwarkę fragmentów posiadanego tekstu objętych w cudzysłów.

Twoja wiedza na temat witryny i branży jest kluczowa podczas sprawdzania aktualności treści. Powinieneś wiedzieć, jakie informacje są istotne dla Twoich klientów i czy Twoja witryna je odzwierciedla. To może wymagać regularnego szkolenia i samorozwoju, aby być na bieżąco z najnowszymi trendami. 
  1. 1. Zdefiniuj słowa kluczowe: Zacznij od zidentyfikowania słów kluczowych, na które chcesz, aby Twoja strona była widoczna. Dobrze jest zrobić to w oparciu o analizę fraz, na podstawie którego powinien zostać przygotowany tekst. 
  2. 2. Analiza konkurencji: Wyszukaj w Google słowa kluczowe, które zdefiniowałeś wcześniej, i zidentyfikuj konkurencyjne strony, które zajmują wysokie pozycje w wynikach wyszukiwania. Przeanalizuj treści pod kątem długości, struktury oraz jakości.
  3. 3. Porównaj długość tekstu: Możesz użyć narzędzi analitycznych, takich jak np. Semstorm, aby uzyskać informacje o długości tekstu na stronach konkurencji lub innego narzędzia liczącego znaki ze spacjami.
  4. 4. Wyznacz optymalną długość Twojego tekstu: Aby zapewnić wyczerpujące omówienie tematu w tekście, zalecana długość treści może różnić się w zależności od tematu, celu oraz słów kluczowych. Analiza konkurencji może pomóc w określeniu optymalnej długości tekstu dla konkretnej podstrony. Warto jednak pamiętać, że treść powinna być przygotowana w taki sposób, aby była wartościowa dla czytelników, a nie tylko zapełniała wymagany limit znaków. Przydatnym narzędziem będzie Asystent Contentu od Semstorm, który po uzupełnieniu głównych, proponowanych słów kluczowych i określeniu konkurentów, automatycznie wyznaczy zalecaną liczbę znaków. Potraktuj to jako wskazówkę podczas opracowywania tekstu. 
  5. 5. Sprawdź, czy konkurencja omawia dany temat szerzej niż Ty. Jeśli tak, warto prześledzić trendy w danej dziedzinie i uzupełnić swój tekst o nowości, które przyciągną uwagę czytelników. Pamiętaj, że optymalna długość tekstu to nie wszystko – warto zadbać o jego jakość i wartość dla odbiorcy. 
Polecam Ci skorzystanie z narzędzi do analizy ruchu na Twojej stronie, np. Google Analytics. Dzięki nim będziesz miał wgląd w to, ile osób odwiedza Twoją stronę, jak długo na niej przebywają i które podstrony przeglądają najczęściej. 

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Przysłowie mówi, że “mniej znaczy więcej”, ale kiedy chodzi o SEO, może być trochę inaczej. Wystarczająca objętość fraz w tekście zależy od kilku czynników, takich jak temat, konkurencja czy cel treści, jednak warto przestrzegać kilku ogólnych zasad: 

 

1. Gęstość słów kluczowych: Próbuj utrzymać gęstość słów kluczowych na umiarkowanym poziomie, nie staraj się ich, kolokwialnie mówiąc, „wcisnąć na siłę” w tekst. O wiele ważniejsze jest naturalne rozmieszczenie fraz w treści. 

  1. 2. Różnorodność słów kluczowych: Upewnij się, że Twoja treść zawiera różnorodne słowa kluczowe, zarówno frazy główne, jak i long-taile. Dzięki temu tekst będzie miał szansę na wyższą pozycję w wynikach wyszukiwania dla różnych zapytań.
  2. 3. Kluczowe miejsca w tekście: Umieszczaj słowa kluczowe w ważnych miejscach, takich jak nagłówki, lead czy tekst alternatywny obrazka. Pamiętaj jednak, aby robić to w sposób naturalny.
  3. 4. Czytelność: Nasycanie treści słowami kluczowymi nie powinno wpływać negatywnie na naturalność i czytelność tekstu. Pamiętaj, że najważniejsza jest wartość merytoryczna tekstu oraz zrozumienie przez odbiorców.
  4.  
  5. Aby określić, czy w tekście występuje wystarczająca ilość fraz kluczowych, wykonaj poniższe kroki:
  6.  
  7. 1. Zidentyfikuj frazy kluczowe. 
  8. 2. Przeanalizuj treść i sprawdź gęstość występowania słów kluczowych (pomocny będzie skrót klawiszowy Ctrl+F). Upewnij się, że frazy są rozmieszczone naturalnie i nie są nadmiernie powtarzane, co mogłoby prowadzić do przeoptymalizowania.
  9. 3. Możesz obliczyć gęstość słów kluczowych (zazwyczaj rekomenduje się, aby utrzymać gęstość na poziomie 3-5%) lub zaufać przykładowo Asystentowi Contentu od Semstorm, który od razu zaleci konkretną optymalizację.

 

Kanibalizacja fraz jest jak zawirowanie w zaklęciach, które wprowadza Google w stan dezorientacji i chaosu. Podobnie jak w magii, gdy tracisz kontrolę nad zaklęciem, tak i w przypadku kanibalizacji, Google nie wie, która z Twoich podstron jest bardziej wartościowa i zasługuje na wyższe miejsce w wynikach wyszukiwania. To tak, jakbyś nie mógł zdecydować, która z magicznych różdżek jest potężniejsza


Aby uniknąć wpadnięcia w pułapkę kanibalizacji fraz, musisz wykorzystać w swojej magii SEO różnorodne i unikalne słowa kluczowe na każdej z podstron.


Jak zatem sprawdzić, czy na Twojej stronie występuje kanibalizacja fraz? Jednym z najprostszych sposobów jest skorzystanie z darmowego narzędzia Google Search Console. W tym celu wybierz zakładkę “Skuteczność” i kliknij jedno ze słów kluczowych, które chcesz przebadać. Następnie przejdź na kartę “STRONY” i zobacz, jakie adresy URL były w przeszłości związane z tą frazą. 


Upewnij się, czy treści znajdujące pod tymi adresami nie zostały zoptymalizowane dla podobnych fraz kluczowych. W przypadku potwierdzenia takiego scenariusza istnieje duże ryzyko, że Twoja strona jest dotknięta kanibalizacją słów kluczowych.

Zapraszamy na wyjątkowy trening czarnej magii SEO, gdzie nauczysz się, jak wyciągnąć maksimum z nagłówków Hx i stworzyć idealną strukturę tekstu.

 

1. Zaczynamy od mistrza ceremonii – H1, który jak król władający zamkiem, daje nam moc i siłę.

  1. 2. Następnie, podążając za rytmem Google, odkrywamy tajemnice H2 – potężnych czarodziejów, którzy rozkładają tekst na mniejsze części.
  2. 3. Czas na magów H3 – wspomagających H2, które pomagają w dalszym rozkładaniu sekcji na jeszcze bardziej szczegółowe elementy. Pamiętajmy o oddechu – im bardziej naturalnie i płynnie przejdziemy od jednego nagłówka do kolejnego, tym większe mamy szanse na zainteresowanie użytkowników i algorytmów wyszukiwarki.
  3. 4. W miarę jak nasza praktyka się rozwija, zauważamy jak pozycje H4, H5 i H6 pomagają utrzymać równowagę i elastyczność w naszej czarodziejskiej strukturze. Są one niezastąpione w przypadku trudniejszych tematów, gdzie każdy szczegół ma ogromne znaczenie.

Na koniec naszego magicznego treningu, nagłówki Hx osiągają idealną formę, tworząc czytelną, logiczną i przyjazną dla SEO strukturę tekstu. Pamiętajmy, że SEO to sztuka – im częściej będziemy ćwiczyć i doskonalić nasze nagłówki, tym lepsze rezultaty osiągniemy! Avada Kedavra!

W świecie czarów SEO stosowanie wyróżnień w tekście jest jak rzucanie zaklęć – kładzie odpowiednie akcenty. Pogrubienia <strong>, kursywy <i>, wyliczenia <ol> lub <ul> są jak magiczne formuły, które pomagają przyciągnąć uwagę Google i użytkowników.


Wyróżnienia pomogą w łatwiejszym i szybszym zrozumieniu tekstu. Czytelnicy i Google będą Ci wdzięczni.

Metatagi pomagają wyszukiwarkom zrozumieć, o czym jest Twój content. Ale jak w każdej sztuce magii, ważne jest, aby zaklęcia zostały wykonane poprawnie. Aby sprawdzić, czy Twoja strona zawiera metatagi i czy ich budowa jest poprawna, możesz użyć np. wtyczki “Seo Meta in 1 Click”. 

 

Bez meta title czy meta description, Twoja magia SEO straci na skuteczności i mocy.

 

Zasady tworzenia: meta tag title
  • Precyzyjność: Twórz tytuły, które dokładnie opisują treść podstrony, tak aby czytelnik wiedział, czego się spodziewać po kliknięciu w link.
  • Unikalność: Każda podstrona w Twojej witrynie powinna mieć unikalny meta tag title, który ją wyróżnia.
  • Użycie słów kluczowych: Umieść ważne słowa kluczowe w meta tagu title, ale pamiętaj, by robić to w sposób naturalny. Pisz dla ludzi, nie robotów Google.
  • Ograniczenie długości: Długość meta tagu title powinna wynosić około 60-70 znaków ze spacjami, aby uniknąć skracania tekstu w wynikach wyszukiwania (polecam narzędzie: https://totheweb.com/learning_center/tool-test-google-title-meta-description-lengths/)
  • Stosowanie znaków specjalnych z umiarem: Możesz użyć znaków specjalnych, takich jak myślnik (-) lub separator (|), aby oddzielić elementy w tytule, ale staraj się nie przesadzać z ich ilością.
  • Zgodność z marką: Umieść nazwę swojej firmy lub marki w meta tagu title, aby budować jej rozpoznawalność i autorytet w wynikach wyszukiwania. Zazwyczaj umieszcza się ją na końcu tytułu, po separatorze.

 

Zasady tworzenia: meta tag description
  • Precyzyjność: Upewnij się, że opis dokładnie odzwierciedla treść strony.
  • Użycie słów kluczowych: Zawrzyj słowa kluczowe w meta description, ale unikaj ich nadmiernego powtarzania. Frazy powinny być wplecione naturalnie w kontekst.
  • Ograniczenie długości: Długość meta description powinna wynosić około 150-160 znaków tak, aby opis w całości wyświetlał się w wynikach wyszukiwania. 
  • Czytelność i atrakcyjność: Twórz opisy, które są atrakcyjne dla czytelników. Formułuj zdania, które zaintrygują użytkowników i przyciągną ich uwagę, zwiększając szansę na kliknięcie w link.

Krok 4: Wprowadź poprawki

Witaj w klubie poprawiaczy treści! Tak, dobrze słyszałeś, jest nas coraz więcej. Po przeprowadzeniu audytu treści większość z nas od razu wpada w szał poprawek. 

 

Zmiany, które wynikają z audytu, mogą być tak różnorodne, że czasem trudno z nimi nadążyć. Od poprawiania literówek i interpunkcji, poprzez zoptymalizowanie tekstu pod kątem SEO, po dodanie wewnętrznych linków. Można również walczyć z plagiatem i dodawać ciekawe multimedia, jak wideo, zdjęcia czy infografiki.

Pamiętaj jednak, że wprowadzenie poprawek na podstawie wyników audytu treści nie jest jednorazowym zadaniem. Wymaga ciągłego monitorowania i aktualizacji, aby utrzymywać wysoką jakość treści na Twojej stronie internetowej.